Zapis treningu, który widzi też Twój klient.
W zeszycie notatka kończy życie na kartce. W Scacie trafia do planu klienta i wraca do Ciebie przed kolejną sesją.
Załóż konto treneraMomenty, w których zeszyt nie nadąża

„Ile miałem ostatnio?”
Klient pyta o ciężar sprzed 2 tygodni, a Ty kartkujesz zeszyt między seriami. Zapis jest — gdzieś między stroną innego klienta a listą zakupów — ale sesja stoi, dopóki go nie znajdziesz.
Jeden egzemplarz
Zeszyt zostawiony w szatni albo zalany z bidonu to miesiące pracy bez kopii.
Klient nie widzi nic
Cały jego postęp mieszka w Twojej torbie. Między sesjami klient nie sprawdzi ani planu, ani tego, co poprawił.
Pomiary bez porównania
Waga z 12 marca jest 30 stron wcześniej. Porównujesz na oko, o ile w ogóle.
Ta sama notatka w Scacie
Zapisujesz w trakcie sesji, przy właściwym ćwiczeniu
Otwierasz plan klienta i wpisujesz rzeczywiste wykonanie: serie, powtórzenia, ciężar i komentarz. Każdy zapis trzyma datę i autora, więc po tygodniu wiesz, co zrobiono naprawdę, a nie co stało w planie. Klient odhacza ćwiczenia u siebie, a jego notatka po treningu wraca do Ciebie przy tym samym dniu planu.
Zadania między sesjami
„3 spacery po 30 minut” zadajesz z terminem. Klient oznacza wykonane albo pominięte, a Ty widzisz procent realizacji, zamiast dopytywać na treningu.
Pomiary ze zmianą
Waga, obwody i rekordy siłowe trafiają do jednej wspólnej historii — z automatycznym porównaniem do poprzedniego wpisu, w jednostkach i procentach. Dostęp do pomiarów otwiera dopiero zgoda klienta.
Dzień z zeszytem i dzień ze Scathą
- 01rano
Przeglądasz dzisiejszych klientów na liście: przy każdym ostatni zapis i plan na dziś, bez kartkowania.
- 02po treningu
Wykonanie wpisujesz w trakcie sesji, między seriami. Po ostatnim kliencie nie zostaje nic do przepisania.
- 03wieczorem
Klient odhacza w domu zadanie domowe, a Ty widzisz to z kanapy. Zeszyt zostaje w torbie.